
Czy można przygotować się do ciąży?
Nie wiem, czy istnieje jedna odpowiedź, która będzie odpowiednia dla każdej z nas. Wiele zależy od sytuacji, doświadczeń i tego, czy ciąża jest planowana.Czy ja byłam przygotowana do pierwszej ciąży? Zdecydowanie nie. Nasza córeczka była niespodzianką, a do niespodzianek trudno się przygotować. Pojawiają się nieoczekiwanie i potrafią całkowicie zmienić nasze wcześniejsze plany. My nie planowaliśmy wtedy dziecka, ale życie napisało dla nas własny scenariusz. Dzisiaj nie jest nas już dwoje, lecz czworo. I bardzo się z tego cieszymy, ponieważ rodzicielstwo sprawia nam wiele radości.
Druga ciąża była zaplanowana.
Wiedzieliśmy już, jak bardzo pojawienie się dziecka zmienia codzienność, z jakimi obowiązkami się wiąże i ile różnych emocji może przynieść. Tym razem zaczęliśmy więc zadawać sobie pytania. Czy jesteśmy gotowi na kolejne dziecko? Czy poradzimy sobie z nową organizacją życia? Czy możemy zrobić coś, aby lepiej przygotować się do ciąży i powiększenia rodziny? Do rodzicielstwa prawdopodobnie nigdy nie da się przygotować idealnie. Nawet wcześniejsze doświadczenie nie daje odpowiedzi na każde pytanie, bo każda ciąża i każde dziecko mogą być inne. Można jednak wykonać kilka kroków, które pomogą zadbać o zdrowie przyszłej mamy i dziecka, a jednocześnie spokojniej podejść do zmian, które mogą pojawić się w życiu całej rodziny.

Myślałam, że to już jest duży brzuszek.🤭
Czy jesteśmy gotowi na dziecko?
Nasza pierwsza ciąża — piszę „nasza”, ponieważ mój mąż przeżywał ją razem ze mną. Od początku był bardzo zaangażowany, wspierał mnie i nie stał gdzieś z boku. Czasami śmieję się, że jest prawie jak druga mama.
Czego dowiedzieliśmy się od innych rodziców?
Ciąża zmieniła nie tylko nasze życie, ale również rozmowy z bliskimi. Z oczywistych względów zaczęły one brzmieć zupełnie inaczej. Od koleżanek i kolegów dowiadywaliśmy się różnych szczegółów z ich życia. Ludzie zaczęli opowiadać nam o swoich staraniach, obawach i początkach rodzicielstwa. Ku naszemu zaskoczeniu okazało się, że wiele dzieci naszych znajomych również było takimi małymi niespodziankami. Niektórzy bardzo chcieli mieć dziecko, ale długo im się nie udawało. Kiedy przestali już czekać na dodatni test każdego miesiąca, ciąża pojawiła się w najmniej spodziewanym momencie. U innych dziecka chciała tylko jedna osoba, a druga nie czuła się jeszcze gotowa. Jeszcze inni wszystko zaplanowali, ale bycie mamą i tatą i tak zaskakuje ich niemal każdego dnia. Są też tacy, którzy wcześniej nie chcieli mieć dzieci, a kiedy już zostali rodzicami, zaczęli żałować, że nie zdecydowali się na nie wcześniej.
Każda historia jest inna. Jedni są przekonani, że to właśnie ten moment, inni nadal mają mnóstwo pytań, a życie czasami i tak podejmuje decyzję za nas. Myślę jednak, że jeśli świadomie planujemy ciążę, warto zatrzymać się na chwilę i zapytać samych siebie: dlaczego właściwie chcemy mieć dziecko?
Dlaczego właściwie chcemy mieć dziecko?
Czy dlatego, że marzymy o małym, słodkim bobasie, którego będziemy tulić i wozić na spacery? Czy mamy również świadomość, że ten słodki bobas będzie potrzebował naszej uwagi, cierpliwości i wsparcia przez wiele kolejnych lat? Przecież niemowlę nie pozostanie niemowlęciem na zawsze. Zacznie chodzić, mówić, mieć własne zdanie, a pewnego dnia stanie się nastolatkiem. I coś czuję, że wtedy dopiero może zacząć się prawdziwa jazda.
Warto porozmawiać również o mniej przyjemnych sprawach. Czy oboje chcemy dziecka, czy może jedna osoba jest już gotowa, a druga jeszcze nie? Jak wyobrażamy sobie podział obowiązków? Kto będzie wstawał w nocy, chodził z dzieckiem do lekarza i zostawał z nim w domu podczas choroby? Czy jesteśmy gotowi zrezygnować czasami z odpoczynku, spotkania albo własnych planów, ponieważ właśnie wtedy dziecko będzie nas najbardziej potrzebowało?
Nie chodzi o to, że po narodzinach dziecka mamy całkowicie zapomnieć o sobie. Rodzic też potrzebuje odpoczynku, chwili ciszy i czasu na własne zainteresowania. Trzeba jednak mieć świadomość, że przez pewien czas nasza codzienność będzie wyglądała inaczej. Czasami nawet wypicie ciepłej kawy może stać się małym sukcesem dnia.
Czy jesteśmy przygotowani finansowo?
Ważna jest również sytuacja finansowa. Nie oznacza to, że przed ciążą trzeba mieć ogromny dom, idealnie urządzony pokój dziecięcy i konto pełne oszczędności. Warto jednak uczciwie zastanowić się, czy jesteśmy w stanie zaspokoić podstawowe potrzeby rodziny.
Czy oboje będziemy musieli pracować? Czy tak samo rozumiemy, czym są podstawowe potrzeby? Kto zajmie się dzieckiem, kiedy wrócimy do pracy? Czy będzie to żłobek, opiekunka, babcia, dziadek, a może jedno z nas na pewien czas zostanie w domu? Kto poza nami będzie miał wpływ na jego codzienność, sposób myślenia i zachowanie?
Nie musimy znać wszystkich odpowiedzi
Nie musimy znać odpowiedzi na wszystkie pytania jeszcze przed ciążą. My też ich nie znaliśmy, a nawet dzisiaj, jako rodzice dwójki dzieci, nadal nie zawsze wiemy, czy podejmujemy najlepszą decyzję. Chyba żaden rodzic nie ma pewności przez cały czas.
Warto jednak rozmawiać. Dzięki temu możemy lepiej poznać swoje oczekiwania, obawy i wyobrażenia o rodzicielstwie. Nie sprawi to, że będziemy przygotowani na każdą sytuację, bo dzieci naprawdę potrafią zaskakiwać. Możemy jednak świadomiej podjąć decyzję o powiększeniu rodziny i upewnić się, że oboje chcemy iść w tym samym kierunku.
Pytania dla przyszłych rodziców?
- Dlaczego chcemy zostać rodzicami?
- Jak wyobrażamy sobie podział opieki i obowiązków domowych?
- Czy jesteśmy gotowi poświęcić dziecku część czasu przeznaczanego obecnie na odpoczynek, zainteresowania i spotkania?
- Jak poradzimy sobie, jeżeli dziecko będzie wymagało więcej uwagi, niż zakładamy?
- Jakimi wartościami chcemy kierować się podczas wychowywania dziecka?
- Czy jesteśmy zgodni w najważniejszych kwestiach dotyczących opieki i wychowania?
- Czy oboje będziemy musieli pracować, aby zaspokoić potrzeby rodziny?
- Co właściwie rozumiemy przez podstawowe potrzeby?
- Kto zajmie się dzieckiem, kiedy wrócimy do pracy?
- Jaką rolę w jego życiu będą odgrywać dziadkowie, żłobek, przedszkole, opiekunka lub inne bliskie osoby?
- Czy mamy kogoś, do kogo będziemy mogli zwrócić się po pomoc?
Artykuł skończony, czas na kawę i odpoczynek.
Pozdrawiam Cię serdecznie, Anita.
Dodaj komentarz