- Co dzieje się z organizmem mamy w pierwszym trymestrze?
- Krew, serce i ciśnienie. Ciało które szykuje się do dodatkowej pracy
- Ciekawostka: dlaczego organizm mamy nie odrzuca zarodka?
- Najczęstsze objawy ciąży w pierwszym trymestrze
- Kiedy objawy trzeba skonsultować z lekarzem?
- Każda mama może czuć ten początek inaczej

Mały organizm rozwijający się w brzuchu potrafi dać o sobie znać, chociaż jeszcze długo nie poczujemy jego ruchów. Jednocześnie organizm mamy zaczyna wysyłać własne sygnały. Czasami są one delikatne i łatwo pomylić je ze zmęczeniem albo zbliżającą się miesiączką. Innym razem nie pozostawiają większych wątpliwości, że w ciele dzieje się coś wyjątkowego.
Jak wspominałam w artykule o tym, co dzieje się z mamą i dzieckiem w pierwszym trymestrze, moje dwie ciąże zaczynały się zupełnie inaczej. W pierwszej długo nie odczuwałam żadnych konkretnych objawów. Dopiero na początku trzeciego miesiąca zrobiłam się bardzo senna i potrafiłam długo spać również w dzień.
Ciąża z synkiem od początku jasno pokazywała mi, że jest obecna. Towarzyszyły mi zawroty głowy, senność, złe samopoczucie, zmęczenie i wymioty. Całe szczęście na początku czwartego miesiąca te dolegliwości zaczęły ustępować i drugi trymestr był już dla mnie znacznie przyjemniejszy.
Dwie ciąże, ta sama mama, a początki zupełnie inne. To najlepszy dowód na to, że nie istnieje jeden obowiązkowy zestaw objawów ciąży.
Co dzieje się z organizmem mamy w pierwszym trymestrze?
Na początku ciąży brzuch zazwyczaj jeszcze się nie zaokrągla, ale wewnątrz organizmu rozpoczyna się ogromna przebudowa. Zmienia się gospodarka hormonalna, układ krążenia stopniowo przystosowuje się do nowych zadań, macica się powiększa, a organizm zaczyna tworzyć warunki potrzebne do rozwoju dziecka i łożyska.
Można powiedzieć, że ciało mamy rozpoczyna wielki remont, chociaż z zewnątrz długo nie widać nawet ekipy budowlanej. Nic dziwnego, że w tym czasie możemy czuć się inaczej niż zwykle.
Hormony przejmują stery
Jednym z najważniejszych hormonów początku ciąży jest gonadotropina kosmówkowa, czyli hCG. To właśnie ją wykrywają testy ciążowe. Hormon ten pomaga podtrzymać pracę ciałka żółtego, które produkuje progesteron potrzebny do utrzymania wczesnej ciąży.
Stężenie hCG szybko rośnie w pierwszych tygodniach. Jego wysoki poziom wiąże się z występowaniem nudności i wymiotów, chociaż ich przyczyny są bardziej złożone i nie u każdej mamy będą wyglądały tak samo. „Poranne mdłości” mogą pojawiać się rano, wieczorem, w środku dnia, a czasami właściwie przez cały dzień. Nazwa „poranne mdłości” bywa więc dość optymistyczna.
Progesteron pomaga przygotować i utrzymać błonę śluzową macicy, ale wpływa również na inne części organizmu. Rozluźnia mięśnie gładkie, przez co układ pokarmowy może pracować wolniej. Skutkiem bywają wzdęcia, zaparcia, uczucie pełności lub zgaga.
Rośnie też poziom estrogenów. Hormony te wspierają rozwój macicy i łożyska, wpływają na ukrwienie oraz przygotowują piersi do późniejszego karmienia. Właśnie dlatego piersi już na początku ciąży mogą stać się pełniejsze, tkliwe i bardziej wrażliwe.
Krew, serce i ciśnienie. Ciało które szykuje się do dodatkowej pracy
Zmiany nie dotyczą tylko hormonów. Już na początku ciąży układ krążenia zaczyna przygotowywać się do zaopatrywania rozwijającego się dziecka i łożyska. Stopniowo zwiększa się objętość osocza, serce zaczyna przepompowywać więcej krwi, a naczynia krwionośne rozszerzają się.
W pierwszej połowie ciąży ciśnienie może być nieco niższe niż wcześniej. U części kobiet właśnie z tym wiążą się osłabienie, mroczki przed oczami albo zawroty głowy, zwłaszcza podczas szybkiego wstawania.
Jeżeli robi Ci się słabo, wstawaj powoli, pamiętaj o odpoczynku, regularnym jedzeniu i piciu wody. Nawracające omdlenia, silne zawroty głowy albo bardzo złe samopoczucie zawsze warto jednak omówić z lekarzem.
Dlaczego częściej korzystamy z toalety?
Częstsze oddawanie moczu może pojawić się już na początku ciąży. W tym czasie zmienia się przepływ krwi przez nerki, które intensywniej filtrują krew. Powiększająca się macica może także zacząć wywierać nacisk na pęcherz.
Jeśli częstym wizytom w toalecie towarzyszą ból, pieczenie, gorączka albo zmiana zapachu moczu, trzeba skontaktować się z lekarzem. Mogą to być objawy infekcji dróg moczowych, a nie tylko zwykła ciążowa dolegliwość.
Ciekawostka: dlaczego organizm mamy nie odrzuca zarodka?
Rozwijające się dziecko ma materiał genetyczny pochodzący zarówno od mamy, jak i od taty. Można więc zapytać, dlaczego układ odpornościowy kobiety nie traktuje go jak obcej tkanki, którą należy zwalczyć.
Mechanizm jest znacznie bardziej skomplikowany niż proste „wyłączenie odporności”. W czasie ciąży układ immunologiczny mamy odpowiednio zmienia swoje działanie. Łożysko, komórki trofoblastu i komórki odpornościowe znajdujące się na granicy organizmu mamy i rozwijającej się ciąży współpracują, tworząc miejscową tolerancję.
Dzięki temu dziecko może się rozwijać, a organizm mamy nadal zachowuje zdolność obrony przed drobnoustrojami. To niezwykła równowaga: ciało musi zaakceptować nowe życie, ale nie może całkowicie zrezygnować z ochrony przed zakażeniami.
Najczęstsze objawy ciąży w pierwszym trymestrze
Pierwszym sygnałem ciąży często jest brak miesiączki, szczególnie gdy cykle były wcześniej regularne. Mogą pojawić się również:
- zmęczenie i senność,
- nudności lub wymioty,
- tkliwość i powiększenie piersi,
- częstsze oddawanie moczu,
- większa wrażliwość na zapachy,
- zmiana apetytu albo niechęć do niektórych potraw,
- metaliczny posmak w ustach,
- wzdęcia, zaparcia lub zgaga,
- zawroty i bóle głowy,
- delikatne ciągnięcie w dole brzucha,
- większa ilość jasnej wydzieliny z pochwy,
- zmiany nastroju, płaczliwość albo rozdrażnienie.
Niektóre mamy czują wiele dolegliwości, inne tylko jedną lub dwie. Są również kobiety, które niemal nie odczuwają początku ciąży.
Czy brak objawów ciąży powinien niepokoić?
Brak nudności, bólu piersi czy senności sam w sobie nie musi oznaczać, że dzieje się coś złego. Każda ciąża może przebiegać inaczej, a nasilenie objawów nie jest miarą tego, czy rozwija się prawidłowo.
Objawy mogą również zmieniać się z dnia na dzień. Jednego dnia możemy ledwo funkcjonować, a kolejnego czuć się zupełnie dobrze. Wiem, że nagłe ustąpienie dolegliwości może wywołać niepokój, szczególnie po wcześniejszych trudnych doświadczeniach. Jeśli coś Cię martwi, najlepiej porozmawiać z lekarzem lub położną, zamiast samotnie analizować każdą zmianę.
Kiedy objawy trzeba skonsultować z lekarzem?
Nie każda dolegliwość oznacza powikłanie, ale pewnych sygnałów nie należy ignorować. Pilnej konsultacji wymagają między innymi:
- krwawienie z dróg rodnych,
- silny, narastający albo jednostronny ból brzucha,
- ból brzucha połączony z bólem barku, osłabieniem lub omdleniem,
- częste wymioty uniemożliwiające picie i jedzenie,
- oznaki odwodnienia, bardzo mała ilość moczu albo wyraźne osłabienie,
- utrata przytomności lub powtarzające się omdlenia,
- gorączka,
- ból i pieczenie podczas oddawania moczu,
- silny ból głowy, zaburzenia widzenia albo bardzo wysokie ciśnienie,
- duszność, ból w klatce piersiowej lub gwałtowne pogorszenie samopoczucia.
W nagłej sytuacji nie należy czekać na kolejną planową wizytę. Trzeba skontaktować się z lekarzem, udać się na izbę przyjęć lub SOR albo wezwać pomoc.
Każda mama może czuć ten początek inaczej
Pierwszy trymestr może być spokojny i prawie niezauważalny, ale może również mocno dać się we znaki. Brak objawów nie oznacza, że ciąża jest „mniej prawdziwa”, a silne mdłości nie świadczą o tym, że rozwija się lepiej.
Nasze ciało wykonuje w tym czasie ogromną pracę, nawet jeśli największym osiągnięciem dnia jest wstanie z łóżka, zjedzenie suchej bułki i powrót pod koc. Warto słuchać jego sygnałów, odpoczywać bez wyrzutów sumienia i prosić o pomoc, kiedy jej potrzebujemy.
Pierwsze tygodnie nie trwają wiecznie. U wielu mam pod koniec pierwszego trymestru dolegliwości zaczynają słabnąć. U innych pozostają dłużej, dlatego nie porównujmy swojego samopoczucia z cudzą ciążą. Każda z nas i każde maleństwo piszą własną historię.


Dodaj komentarz