1.Kiedy pierwszy raz pomyślałaś: „Wow, naprawdę jestem mamą”?
Pamiętam taki moment, kiedy po porodzie opadły już wszystkie emocje i trochę odnaleźliśmy się w nowej rzeczywistości. Siedzieliśmy z mężem we trójkę na tarasie, spojrzałam na naszą córeczkę i powiedziałam: „jesteśmy rodzicami”. To było niesamowite uczucie – mieć świadomość, że to nasze maleństwo i nasz największy cud.
2.Za czym z życia sprzed dziecka czasami tęskniłaś?
Czasami tęsknię za taką naszą spontanicznością. Tym, że w kilka minut potrafiliśmy się spakować i jechać gdzieś niezaplanowanie albo kupić bilety lotnicze i zwiedzać świat. Wiem, że Marysia nie jest w tej kwestii żadnym ograniczeniem, po prostu teraz wymaga to trochę więcej planowania. Czasem wspominam też czas, kiedy nie mieliśmy na sobie takiej odpowiedzialności. Malutkie dziecko jest przecież całkowicie zdane na nas. Niemniej jednak bardzo cieszę się na ten czas we troje i wiem, że to jest coś innego i równie pięknego.
Jeśli po przeczytaniu tego krótkiego wywiadu chcesz zostać z Klaudią na dłużej, znajdziesz ją na Instagramie.
Kliknij w ikonę aby przejść na profil:

Dodaj komentarz