
Kiedy rozmawiamy o przygotowaniach do ciąży, nasze myśli najczęściej biegną w stronę kobiety. W końcu to my, babeczki, przez dziewięć miesięcy nosimy pod sercem nowe życie. To nasze ciało zmienia się w ciąży, dlatego zdrowie przyszłej mamy zasługuje na szczególną uwagę.
Tyle że do tanga trzeba dwojga. I tak jak do tańca nie przygotowuje się tylko jeden tancerz, tak też przyszły tata również może zrobić wiele dobrego przed rozpoczęciem starań. Nie chodzi o to, aby od jutra jadł wyłącznie sałatę, kupił pół apteki i każdy wieczór zamienił w trening. Wystarczy przyjrzeć się zdrowiu i codziennym nawykom. Małe, regularne kroki mają więcej sensu niż rewolucja kończąca się po tygodniu.
Dlaczego zdrowie przyszłego taty ma znaczenie?
Mężczyzna przekazuje dziecku połowę materiału genetycznego. Przy ocenie nasienia bierze się pod uwagę między innymi liczbę, ruchliwość i budowę plemników. Znaczenie mogą mieć choroby, niektóre leki, używki, masa ciała i styl życia. Zdrowy obiad i kilka spacerów nie zagwarantują jednak dwóch kresek. Płodność jest bardziej złożona i czasami potrzebna jest pomoc lekarza. Przyszły tata może mimo to wykonać swoją część przygotowań.
Jak mężczyzna może przygotować się do poczęcia?
Papierosy, alkohol i inne używki
Jednym z ważniejszych kroków jest rezygnacja z palenia. Palenie wiąże się z gorszą jakością nasienia, a dym papierosowy szkodzi również partnerce. Jeżeli rzucenie papierosów jest trudne, nie trzeba udawać, że wystarczy „po prostu przestać”, warto poprosić o pomoc lekarza.
Duże ilości alkoholu mogą niekorzystnie wpływać na produkcję plemników, dlatego warto go ograniczyć. Należy też unikać narkotyków i sterydów anabolicznych. Testosteron przyjmowany bez właściwego nadzoru może zahamować produkcję plemników.
Jeśli mężczyzna stosuje testosteron, leki hormonalne lub preparaty „na masę”, powinien powiedzieć o tym lekarzowi i nie odstawiać leczenia samodzielnie.
Ruch, masa ciała i odpoczynek
Regularna aktywność fizyczna służy nie tylko sylwetce. Pomaga zadbać o ogólne zdrowie, sen i samopoczucie. Nie trzeba od razu przygotowywać się do maratonu. Spacer, rower, pływanie, ćwiczenia w domu czy wspólna zabawa z dzieckiem również mają znaczenie.
Jeżeli potrzebna jest zmiana masy ciała, najlepiej wprowadzać ją spokojnie, bez głodówek i internetowych „detoksów”. Organizm potrzebuje też snu i regeneracji. Noc z telefonem w dłoni do drugiej nad ranem raczej nie pomoże – nawet jeśli serial był naprawdę wciągający.
Co powinno znaleźć się na talerzu przyszłego taty?
Nie ma jednego produktu, który nagle poprawi płodność. Najlepszą podstawą jest zwykła, różnorodna dieta: warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste, ryby, jaja, nabiał, mięso lub rośliny strączkowe oraz dobre źródła tłuszczów, takie jak oliwa, pestki i orzechy.
Znajdziemy w nich między innymi cynk, selen, witaminy z grupy B oraz witaminy C i E. Cynk występuje w mięsie, jajach, pestkach dyni i strączkach, selen w rybach i jajach, witamina C w papryce, owocach jagodowych i cytrusach, a witamina E w orzechach, nasionach i olejach. Nie trzeba liczyć każdego składnika – ważniejsze są różnorodność i regularność.
Więcej o komponowaniu codziennych posiłków napisałam w artykule Dieta i styl życia przed rozpoczęciem starań.
Jądra nie przepadają za przegrzewaniem
Częsta ekspozycja jąder na wysoką temperaturę może niekorzystnie wpływać na płodność. Jeden gorący prysznic nie przekreśli starań, ale warto ograniczyć długie, bardzo gorące kąpiele i częste korzystanie z jacuzzi lub sauny, a laptopa trzymać na biurku. Pracę w wysokiej temperaturze lub z chemikaliami dobrze omówić z lekarzem.
Czy przyszły tata powinien przyjmować suplementy?
Reklamy potrafią przekonać, że kolorowa kapsułka rozwiąże niemal każdy problem. Tymczasem nie istnieje jeden obowiązkowy zestaw witamin dla każdego przyszłego taty. Amerykańskie towarzystwa AUA i ASRM zwracają uwagę, że korzyści z suplementów i antyoksydantów w leczeniu męskiej niepłodności są niepewne.
Preparat warto dobierać do diety, zdrowia, leków i wyników badań. Większa dawka nie oznacza lepszego działania, a składniki kilku preparatów mogą się powtarzać. O folianach i kwasie foliowym u mężczyzn przeczytasz w artykule Kwas foliowy przed ciążą i podczas laktacji – dlaczego jest ważny?.
Czy każdy mężczyzna musi zbadać nasienie?
Nie każdy przyszły tata musi wykonać badanie nasienia jeszcze przed pierwszą próbą. Warto natomiast porozmawiać z lekarzem wcześniej, jeśli mężczyzna ma chorobę przewlekłą, przebył uraz lub operację jąder, leczenie onkologiczne, zauważa problemy seksualne albo przyjmuje leki mogące wpływać na płodność.
Konsultacji wymaga też sytuacja, w której ciąża mimo regularnych starań się nie pojawia. Diagnostyka powinna obejmować oboje partnerów, bo szukanie przyczyny tylko po stronie kobiety jest jak sprawdzanie jednego buta, gdy podczas tańca ciągle się potykamy.
Więcej znajdziesz w tekście Jakie badania warto zrobić przed ciążą?.
Przygotowania bez wytykania sobie błędów
Wspólne przygotowania nie powinny polegać na pilnowaniu partnera przy każdym posiłku ani rozliczaniu go z każdego opuszczonego spaceru. Lepiej działa wsparcie: wspólne gotowanie, wyjście na świeże powietrze, wcześniejsze odłożenie telefonów czy wzajemna pomoc w rezygnacji z używek. Na efekty zmian potrzeba czasu, dlatego dobrze pomyśleć o nich kilka miesięcy przed rozpoczęciem starań.
W tym tańcu przyszła mama ma przed sobą wyjątkowo wymagającą rolę, ale nie musi przygotowywać całego układu sama. Przyszły tata może zadbać o swoje zdrowie, wspierać partnerkę i pokazać, że od samego początku naprawdę tańczą razem. A kiedy czasem pomylą krok? Najważniejsze, żeby nie puszczali swoich rąk. <3


Dodaj komentarz